poniedziałek, 18 maja 2026

Słów kilka po nieobecności | Najlepszy rok w życiu?

 Moi Drodzy,

wiem, że długo mnie tu nie było. Ktoś tęsknił? Bo jeśli tak, wyczekujcie wpisów. W międzyczasie mam dla Was listę punktową tego, co działo się do tej pory.


1. Żałobę po mamie przechodzę dość dziwnie. O ile ta sprzed pięciu lat kosztowała mnie dużo emocji i niepokoju, ta obecna jest spodziewana - mama odeszła przedwcześnie, ale po trzyletniej chorobie. Ktoś powie, że jestem bezduszna, ale śmierć jest jedyną rzeczą, którą znoszę spokojnie, na rozum. Po stoicku wręcz, bo osoba nie opuściła tylko mnie. Dużo gorzej znoszę rozstania/porzucenia. Równie łatwo dotrzymuję danego mamie słowa - nie płaczę, bo spodziewałam się zgonu (i wiedziałam wcześniej). 
2. Nie mam znajomych od kilku lat *nawet czytających). Odkąd w moim życiu pojawiła się numerologia (mama mnie nieustająco wspierała w tej drodze, sama miała takie zdolności i brakuje mi jej pytań) bardziej rozumiem ludzi. Robiąc cały portret numerologiczny, praktycznie mam każdego na tacy. To właśnie to cudo sprawiło, że przez ostatnie cztery lata nie kłóciłam się z mamą. To samo cudo pomaga mi planować. Wiedząc, że mam teraz 4. Rok Numerologiczny, nie dziwi mnie zupełnie nawał obowiązków (9 lat temu ten sam rok przepłakałam, jedynie zakładając tego bloga - postawiony fundamenty pod przyszłość, a na tym właśnie się w nim skupiamy). Obudowuję sobie tę dziedzinę pokrewnymi, więc to ludzie się mnie boją, nie ja ich. Gdyby nie moja wiedza, nie miałabym dziś jednego z mundurowych jako wsparcia.
3. Od stycznia mam aplikację Empik Go, więc książka książkę książką pogania (rozwój osobisty i biznes do pracy, reszta tu). Zawodowych i biznesowych Wam nie będę recenzować, chyba że chcecie. 
4. Mam Polsat Sport i już nic mnie nie ominie.
5. Od blisko dwóch lat medytuję i usuwam blokady ze swojej podświadomości. Obecnie usuwam blokady rodowe po śmierci mamy (noszę w sobie nie moje przekonania). Uczę się czytać Kroniki Akaszy, a więc mam kolejne narzędzie, dzięki któremu nie muszę się zastanawiać co do siebie/kogoś, bo mam jasność. I to, czego się dowiedziałam w kwietniu kompletnie mnie wzruszyło.
6. Recenzje piszę głosowo i zostawiam w roboczych. Kiedy będzie spokojniej w domu i wokół, siądę i zredaguję wszystko. Cierpliwości.


To tyle z nowości. Dajcie znać, co ostatnio czytaliście albo o czym chcielibyście tu poczytać.


A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz