sobota, 11 października 2025

„Szanta” - Wojciech Wójcik | Mazury (nie)spokojne...

Autor - Wojciech Wójcik
Tytuł - „Szanta”
Gatunek - kryminał
Liczba stron -540
Rok wydania - 2025
Wydawnictwo - Zysk i S-ka
Ocena - 7/10




 




Podwójna zbrodnia, Mazury, małżeństwo, żeglarstwo i włosy. Co łączy te wszystkie wątki? Odpowiedź na to pytanie znajduje się w jednej z najnowszych powieści Wojciecha Wójcika „Szanta”.


Na Mazurach dochodzi do podwójnej zbrodni. Najpierw w posiadłości na jeziorem Bełdany zostaje odnalezione ciało profesora. Miesiąc później w tym samym miejsc zaadaptowanym na muzeum żeglarstwa ginie nowo wybrana kierowniczka. Czy to przypadek? A może zaplanowany mord? Co takiego kryją zbiory profesora? Czy jest to na tyle cenne, aby ktoś posunął się do zbrodni? Kto stoi za wszystkimi przestępstwami? Atmosfera robi się jeszcze gęstsza, gdy były policjant nieopodal nad jeziorem znajduje odcięty warkocz innej kobiety. Młoda muzealniczka Jagoda Matusiak odkrywa, że kierowniczka obsesyjnie interesowała się pewną żeglarską legendą. Czy to tam znajduje się klucz do rozwiązania zagadki?

Wojciech Wójcik nadal nie odpoczywa. To pisarz przeznaczony do tworzenia zawiłych, zagmatwanych, poplątanych zagadek kryminalnych, w które jednocześnie umie wpleść intrygujące wątki. Mazury to miejsce spokojne i klimatyczne, gdzie łatwo o odpoczynek i odzyskanie równowagi. Kojąco działa również widok jezior. Niestety, tę sielankę mieszkańców przerywa wkroczenie mordercy. Nie ma on w sobie nic nadzwyczajnego, bardziej przypomina szaleńca i - tradycyjnie - trudno przewidzieć jego kolejne kroki. Sam sposób działania jest nieco upiorny. Z drugiej strony to właśnie fascynacja tą postacią i zawrotne tempo akcji sprawiają, że całość, pomimo objętości, czyta się sprawnie. Ci, którzy dadzą porwać się fabule i biegowi wydarzeń, nie odczują ciężaru tej lektury. Odniosą natomiast wrażenie, że dobrze spędzili czas z dobrze skonstruowanym kryminałem, któremu nie brakuje trzon. To gruba, mięsista powieść z dodatkową zagadką legendy w tle. Nie warto dawać się zwieść pozorom spokoju Mazur - to tło niezwykle dramatycznych wydarzeń. 

„Szanta” Wojciecha Wójcika to wciągający, sprawnie napisany kryminał. Nie przytłacza objętością, a jego wielowątkowość pozwala ambitnemu Czytelnikowi wysilić umysł, aby móc połączyć wszystkie punkty w spójną całość. Nie jest to lektura dla osób o słabych nerwach. Pozycja dla szukających dobrego kryminału i spędzenia czasu w sposób ambitny.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

1 komentarz:

  1. Mazury w takim wydaniu brzmią intrygująco. Dobra recenzja, zachęciłaś mnie do sprawdzenia tej historii.

    OdpowiedzUsuń