sobota, 8 lutego 2025

„Uwierz jej” - Max Czornyj | „Eliminując zło, sami staniemy się złymi”

 Autor - Max Czornyj
Tytuł - „Uwierz jej”
Gatunek - kryminał
Liczba stron - 432
Rok wydania - 2025
Wydawnictwo - Filia
Ocena - 8/10






Są takie historie, które po lekturze wybrzmiewają nadal w głowie. Bohaterki, które dopuszczone do głosu pozostawiają o sobie niezatarty ślad. Jedną z nich jest Antonia, niepokojąca i urzekająca zarazem. Czytelnik ma okazję poznać ją dzięki „Uwierz jej” Maxa Czornyja.

U stóp Antonii leżą zwłoki mężczyzny. Nie ma w tym nic niezwykłego. Wiele wskazuje jednak na to, że denat zmarł w nietypowy sposób. Drzwi były zamknięte od środka, a w pomieszczeniu znajdowały się tylko dwie osoby. Antonia nie zamierza niczego ukrywać ani owijać w bawełnę. Chce opowiedzieć wszystko, co się wydarzyło, a mimo tego jest pewna, że nie trafi za kratki. Najpierw jednak ma zamiar poprosić o coś komisarza. Niech ten wysłucha jej opowieści, potem może zrobić wszystko, co uważa za słuszne. Mało kto wie, że prośbom Antonii odmawia się tylko raz. Czy ona i jej kuzyn są bezpieczni? W okolicy grasuje Kosiarz - seryjny morderca, pozostawiający na ciałach swoich ofiar podpis szaleństwa...

Max Czornyj stworzył wyjątkową bohaterkę. Antonia jest znachorką. Jej dzieciństwo to jawny koszmar i od tych wspomnień najchętniej trzymałaby się z daleka. Cała ta historia to jej opowieść. Pomimo iż Antonia nie okazuje emocji i tak wzbudza sympatię Czytelników. Zachowuje dystans do wszystkiego co ziemskie, a jednocześnie pewnie porusza się po tym świecie, nosząc w sobie mrok. To kobieta z klasą, która potrafi urzec, oczarować i rozkochać w sobie niejednego mężczyznę, świadomie lub nie. Jej inteligencja i czarny, wręcz wisielczy, humor, pozwalają kobiecie nie stracić trzeźwości umysłu i adekwatnej dla niej oceny stanu rzeczy. Antonia, mówiąc, umie skraść serce. Nawet przekleństwa sączące się z jej ust zdają się być wypowiedziane w idealnym momencie, dostosowane do sytuacji, uzasadnione. Nie burzą przekazu, pomimo nacechowania wulgarnością, są jak strzała wymierzona w środek tarczy. Wszystkie te elementy zachowania i sposobu bycia Antonii to tylko pewna jej część, którą potrafi uwieść i nie dać o sobie zapomnieć.

Czy takim bohaterkom jak Antonia można ufać i uwierzyć, nie wychodząc z tego bez szwanku? O tym przekonają się Czytelnicy, sięgając po „Uwierz jej” Maxa Czornyja. Nie ma jednak najmniejszej wątpliwości co do tego, że ten, kto przeczyta tę powieść, zakocha się w Antonii. Jakakolwiek, choćby przelotna, styczność z tą bohaterką grozi uzależnieniem. Ta kobieta przyciąga do siebie ludzi jak magnes, a ci ci chcą ją poznać i słuchać jej historii, spijając każde jej słowo z kart powieści. To postać, która jest uodporniona na zło i niegodziwość tego świata. W pewien sposób próbuje też mierzyć się z nimi na własnych warunkach. To właśnie Antonia jest tą osobą, która snuje wiele rozważań natury egzystencjalnej. Co by było, gdyby na świecie nie istniało zło? Jak zachowaliby się ludzie, żyjąc w takiej idylli? Kiedy mieliby jej dość? Ta bohaterka udowadnia nam wszystkim, że eliminacja zła nie rozwiązuje problemów ludzkości. Dobro musi mieć obok element równoważący, w przeciwnym razie ludzie sami zrobiliby sobie krzywdę, nie mając żadnych zahamowań i tym samym realizując w mniej lub bardziej brutalny sposób ideę filozofii Markiza de Sade. Sami staliby się potworami w ludzkiej skórze, uznając siebie nawzajem za największych wrogów, których trzeba wyeliminować w ten czy inny sposób. Postać Antonii, choć urzekająca, uwodzicielska i nieskazitelna, przypomina o tym bardzo wyraźnie. Wszechświat, tak jak i przyroda, dążą do równowagi. Nie jest możliwe istnienie tylko jednej strony medalu, więc ludzie sami stworzyliby drugą.

„Uierz jej” Maxa Czornyja to kryminał z bohaterką, która uzależnia od pierwszej strony. Jej opowieść wciąga jak bagno, z którego nie można i nie chce się wychodzić. Kto jest gotowy wysłuchać tej historii, nie będzie zawiedziony. Wtajemniczeni natomiast z pewnością będą tęsknić za Antonią, co jest w pełni zrozumiałe. Pozostaje nam czekać na potencjalny ciąg dalszy losów tej wyjątkowej bohaterki w polskiej literaturze kryminalnej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz