niedziela, 9 lutego 2025

„Kolekcjoner lalek” - Katarzyna Bonda | Konkurent dla Hannibala Lectera...

Autor - Katarzyna Bonda
Tytuł - „Kolekcjoner lalek”
Gatunek - kryminał
Liczba stron - 384
Rok wydania -  2025
Wydawnictwo - Muza
Ocena - 7/10






 

„Zostały mu tylko lalki. Tylko one się liczą. Ich twarze zawsze są takie same. Ciała nieruchome, obiecujące. Może się nimi bawić do woli, bo na wszystko mu pozwalają. Ale dziś zaplanował coś specjalnego. Coś, co wywróci im wszystkim żołądki na lewą stronę.”


Czy tak doświadczona pisarka jak Katarzyna Bonda, kiedyś nazywana Królową Polskiego Kryminału, potrafi jeszcze zaskoczyć? Uwielbiana autorka rozpoczęła nową serię kryminalną z Leną Silewicz swoim „Kolekcjonerem lalek”.

W warszawskiej willi znanego finansisty zostały znalezione zwłoki jego pasierbicy. Lena Silewicz wie, że jest za młoda i zbyt mało doświadczona, aby pozwolono jej pracować przy tej sprawie. Jednocześnie w jej żyłach krąży determinacja, nie waha się więc i zrobi wszystko, aby dołączyć do śledczych. Na Nocnego Łowcę poluje nie tylko sama policja, ale również znany podkaster, który skutecznie utrudnia śledztwo. Kiedy Lena próbuje poskładać elementy całej układanki, właściwie rozdrapuje stare rany. Kiedyś, dawno temu, jej świat zatrząsł się w posadach. Teraz koszmar senny z jej dzieciństwa urzeczywistnia się, jednocześnie stając się o wiele groźniejszym niż wcześniej. 

Autorka rozpoczęła nową serię kryminalną z wielkim hukiem. Co prawda postać Leny początkowo może irytować z powodu jej nikłego doświadczenia. Gdyby nie znajomości, nie dostałaby się do policji. W rzeczywistości jednak marzyła o ej pracy. Będzie jednak musiała zmierzyć się nie tylko z trudną sprawą i własną przeszłością.

Oprócz Leny w centrum zainteresowania Czytelnika staje także postać samego Nocnego Łowcy. Dokonywane przez niego zbrodnie są gorsze niż te z największych koszmarów. Torturowanie żywcem, okaleczanie, gwałty i błaganie o śmierć, to zaledwie namiastka nieludzkiego traktowania kobiet. To, co najbardziej przeraża to sam fakt zagrożenia we własnym domu. Morderca odbiera w ten sposób poczucie bezpieczeństwa swoim ofiarom, a następnie pastwi się nad nimi, czyniąc z nich zdehumanizowane twory, które kiedyś były ludźmi. Odbiera im godność, niszczy psychikę i całą dalszą przyszłość. Traktuje jak trofea, które skrupulatnie kolekcjonuje. Ta forma zwyrodnialstwa mocno osadza się w pamięci. Autorka udowadnia, że w kreowaniu postaci morderców nie ma sobie równych i z pewnością jeszcze nie powiedziała w tej kwestii ostatniego słowa.

Katarzyna Bonda nie boi się niczego. W tej książce podejmuje tematy trudne społecznie, jak np. traktowanie kobiet w polskiej policji. W tej służbie nadal mężczyźni wiodą prym, a kobiety muszą udowadniać, że nie należą do słabych i poradzą sobie z zawodem. Nierzadko jednak to kobieta kobiecie potrafi bardziej dopiec. Autorka nie boi się pokazyuwać trudów tego fachu, nie ulega medialnym fajerwerkom, nikogo nie gloryfikuje. Trzyma się faktów, za co należą jej się słowa uznania.

„Kolekcjoner lalek” Katarzyny Bondy to wyjątkowo mocny kryminał. Najprawdopodobniej autorka nie odkryła niczego nowego pod względem wątków, jednak stopień okrucieństwa zawarty w tej powieści wręcz parzy. Lektura dla osób o mocnych nerwach, żołądkach i psychice, zbrodnie, które zostają na długo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz