Tytuł - „Obrona”
Gatunek - thriller
Liczba stron - 653
Rok wydania - 2024
Wydawnictwo - Czwarta Strona
Ocena - 6/10
Uwielbiana i najpoczytniejsza seria thrillerów prawniczych osiągnęła pełnoletność. Jest również oficjalnie najdłuższą w dorobku Remigiusza Mroza. Co takiego może spotkać bohaterów? Czy autor jest jeszcze w stanie nas czymś zaskoczyć? Czy jego „Obrona” rzeczywiście obroni się sama?
Joanna Chyłka jest w połowie ósmego miesiąca ciąży. Zgłasza się do niej klientka z intratną propozycją obrony pewnego człowieka. W żaden sposób nie jest z nim związana. Twierdzi jednak, że pokryje wszelkie koszty w ramach dobroczynnego projektu, mającego wyciągnąć niewinnych ludzi z więzień. Skazany trafił za kratki dwie dekady temu za zabójstwo, a sądy pierwszej i drugiej instancji nie mają wątpliwości co do jego winy. Dowody okazały się być jednoznaczne i przytłaczające. Kasacja została oddalona. Kobieta nie przedstawia żadnych nowych ustaleń w sprawie, nie tłumaczy również, dlaczego akurat teraz postanowiła pomóc temu konkretnemu człowiekowi ani dlaczego uznaje go za niewinnego. Joanna nie widzi podstaw do wznowienia postępowania, mimo to zaczyna przeglądać akta. Odnajduje w nich szczegół, który sprawia, że wbrew protestom Zordona oraz prowadzącego jej ciążę ginekologa, podejmuje się obrony człowieka, którego wina wydaje się niezaprzeczalna.
Osiemnasty tom serii z Joanną Chyłką wzbudza mieszane uczucia. Z jednej strony może wydawać się, że został on napisany na siłę, na prośbę fanów bohaterki. Powtarzalność schematu fabularnego również może drażnić lub wprawić w komfort tych, którzy w tej serii szukają bezpieczeństwa. Znane triki fabularne, chwytliwe hasła, sprawy rzekomo nie do rozwiązania, których podejmuje się bezkompromisowa i brawurowa prawniczka - to już było. Z drugiej strony fabuła „Obrony” zawiera wiele elementów nierzeczywistych, odbiegających od standardów, nielogicznych, momentami wręcz zbyt absurdalnych, aby mogły istnieć. Bunt to drugie imię Joanny, które towarzyszy jej przez całe życie. Kierując się nim, postanawia zlekceważyć zalecenia lekarza i narazić swoją ciążę na niebezpieczeństwo. Która kobieta podjęłaby się pracy w takim stanie? To zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne, nierozsądne i nie dające się niczym wytłumaczyć. Sam poród również zaskoczy nie tylko Joannę, ale także Czytelników.
Ile ta seria powinna mieć tomów? Nie wiadomo. Ile będzie miała - tego również nikt nie jest w stanie przewidzieć. Nawet wprawionym Czytelnikom z bogatą wyobraźnią mogą kończyć się już pomysły na dalszy ciąg perypetii tych specyficznych bohaterów. Kto dotarł do tego tomu, zauważył w całym cyklu potknięcia autora, często przeciągające się. Remigiusz Mróz znalazł chwyt na Czytelników, a jednocześnie pisze w sposób lekki i zrozumiały dla każdego. Być może, pomimo nieścisłości, właśnie to stoi za sukcesem całej serii?
„Obrona” Remigiusza Mroza tylko częściowo broni się sama. Wątek z życia prywatnego bohaterów może zaskoczyć. Daje on pewność co do pojawienia się kolejnych części tej serii. W głowach Czytelników może rodzić się pytanie: czy Joanna jest rzeczywiście taka niezniszczalna, na jaką wygląda? Być może wkrótce poznamy odpowiedź.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz